5 sposobów jak pracować w pracy, żeby mieć zadania zrobione i mieć czas na opier… znaczy, żeby mieć czas na herbatę i kawę w spokoju
18 grudnia 2017
Chcesz dobrze zrobić trening, ale wychodzi jak zawsze i marnujesz czas na siłowni? 7 punktów, które Cię przed tym uchronią
31 grudnia 2017

Przełożony działa w trybie pożaru i wszystko musi być na wczoraj albo przedwczoraj? 6 sposobów jak z tym walczyć

Siedzisz sobie spokojnie w pracy i robisz swoje. Wpada przełożony z tą dobrze znaną Ci miną. Już wiesz, że chce Ci wcisnąć jakiś pożar do ugaszenia.

I w takim wypadku w Twojej głowie pojawia się myśl: „cholera, to mi się udało wyjść normalnie z pracy„. Takie myśli pojawiają się zwłaszcza wtedy, kiedy przełożony pojawia się na mniej niż 2 godziny przed końcem pracy. Już zaczynasz w tym momencie zmieniać w swojej głowie swój plan na to co robisz po pracy, bo już widzisz, że nie uda Ci się wyjść o czasie. Szlag trafił siłownię? Zakupy? Czy randkę z partnerem lub partnerką? Z czego zrezygnujesz? Może ze wszystkiego, bo przecież szef nie da tak szybko wyjść, żeby mieć jeszcze normalne życie.

To smutne, ale niektórzy managerowie/przełożeni/szefowie uważają, że przecież nic poza pracą się nie liczy. Bo oni mają z tego tytułu duże profity, że robota jest zrobiona na czas, czasem w nierealnych terminach. Ale co masz Ty? Kupę nerwów i konieczność wyboru pomiędzy tym co chcesz, a tym co musisz.

I o ile takie sytuację się zdarzają. Coś się stało, wszystko stoi i generowane są niemałe straty. Wtedy jest zrozumiałe, że jest pożar i trzeba go ugasić. Ale dla niektórych przełożonych, to że klient wysłał maila z jakimiś uwagami (które mogą się odczekać czasem i tydzień, bo są pierdołami), to już pożar niesłychanej klasy. I fakt, niektórzy klienci tak się zachowują. Kiedyś pracowałem dla firmy, która dostarczała oprogramowanie dla jednego z banków. Zgłosili nam kilka błędów krytycznych (czyli takich, które w teorii uniemożliwiają im pracę), bo niektóre kolory odnośników w programie miały inny odcień niż był w specyfikacji (abstrahując od tego, że w specyfikacji był podany kolor na przykład jako krwisto czerwony, ale dla jednej osoby krwisto czerwony to jeden kolor, a dla drugiej już zwykły czerwony).

Tylko jak często możesz obsługiwać takie pożary? Przecież też masz życie, rodzinę, marzenia i rzeczy które musisz zrobić. To niezwykle przykre, kiedy musisz zbyt często wybierać pomiędzy pracą a swoim życiem prywatnym. Pomiędzy tym co ważne dla Ciebie – bliskimi, hobby, swoim zdrowiem.

Dlatego musisz być przygotowanym. Przygotowanym na takie zachowania przełożonych. Przygotowanym na zmiany planów. I przygotowanym na to, żeby być asertywnym, kiedy zaczynasz odnosić wrażenie, że pożaru nie ma. A jak jest to tylko w głowie przełożonego.

Tego przygotowania możesz się uczyć od innych. Bo po co masz wyważać drzwi otwarte na oścież? Będziesz znów wymyślać koło i popełniać te same błędy co inny w tym procesie? Naprawdę, lepiej w tym momencie jest uczyć się od innych, nawet jeśli trzeba im za to zapłacić. Bo czas poświęcony na szukanie tych metod, które działają jest bezcenny. Warto więc czasem poświęcić kilka złotych i mieć rozwiązania od razu. I mieć pewność, że działają bo zostały przetestowane na dużej ilości osób. Takie osoby znają większość (jeśli nie wszystkie) problemy z czasem. I mają gotowe, możliwe rozwiązania. Wystarczy po nie sięgnąć i użyć.

Tak samo jest z lekarzem. Jak do niego idziesz, to liczysz na to, że Ci pomoże od razu. Nie za miesiąc, dwa, pięć. Od razu. Tak samo musisz mieć z zarządzaniem sobą w czasie. Efekty musisz mieć już od pierwszych lekcji, tak, żeby problem rozwiązać szybko i przejść do ważniejszych rzeczy. Do tego, jak wyciągać z tego jeszcze więcej. Aby wyciągać jeszcze więcej, możesz też przyswoić wiedzę z mojego darmowego raportu PDF pod tytułem „Bądź bardziej produktywnym i zmotywuj się do pracy w 15 sekund„, który możesz pobrać >> tutaj <<.

Czy wiesz o tym, że ambitni mogą zyskać nawet 2 godziny dziennie, jeśli tylko skorzystają z technik, wiedzy i umiejętności ekspertów? Serio. 2 dodatkowe godziny dziennie. To tak jakby doba miała 26 godzin, szef nie nagabywał o nadgodziny i codziennie miałbyś czas na to, co ważne dla Ciebie a nie innych.

Dobra, a jak uporać się z przełożonym, który zawsze działa w trybie pożaru? A jego ulubionym momentem na zgłaszanie takich rzeczy to ostatnia godzina pracy?

  1. Asertywność. Nie może być tak, że się zgadzasz zostać dłużej, bo „pożar, pożar! POŻAR!„. Są inni pracownicy, a nie tylko Ty. Ty też masz dom i życie osobiste. I Ty też masz wydatki, które musisz pokryć (to na wypadek, jakby już faktycznie trzeba było zostać, bo pożar jest autentyczny – chociaż miej gratyfikację finansową).
  2. Odbicie piłeczki. Jeśli co chwilę słyszysz o pożarach, to ciagle się wśród nich obracasz. I to co robisz, albo gasi jakiś pożar sprzed kilku dni/godzin albo ma za zadanie nie dopuścić do kolejnego. Daj szefowi wybór co ma pierwszeństwo. Ten nowy pożar, czy ten stary? Jak stary, to go sobie rób dalej, skończ i ewentualnie po nim zajmij się tym nowym. I wyjdź do domu zgodnie z umową. Zmęczony napewno w niczym nie pomożesz firmie.
  3. Douczaj się. Może wydać się to głupie, ale wiedza i odpowiednie techniki naprawdę potrafią zdziałać cuda. Jak będziesz szybciej robić w pracy swoje normalne zadania, to nawet jak czasem wpadnie szef z pożarem, to możesz go ogarnąć w kilka minut. A wiedzę możesz zdobyć wszędzie. Choćby na mojej stronie. Wystarczy, że przejdziesz >> tutaj << i pobierzesz dokument PDF, z którego dowiesz się jak być bardziej
  4. Wyjdź z pracy po 8 godzinach. Jeśli pożar to tylko urojenie przełożonego, to nie wahaj się wyjść z pracy po regulaminowym czasie. Ale bądź pewny, że to tylko urojenia bo inaczej Cię zwolnią. Ale… z drugie strony czy nie lepiej stracić pracę niż pracować w takiej, która Cię wyniszcza i nie pozwala Ci na zwykłe życie?
  5. Deleguj. Jeśli faktycznie jest pożar i nie masz możliwości zostać w pracy, to przekaż to innym członkom firmy. Przecież nie jesteś jedyną osobą zdolną do obsługi tego zadania, prawda? A jak jesteś to znak, że firma nie jest zarządzana tak jak powinna, bo każdy pracownik musi być „zastępowalny”. Choćby po to, żeby w spokoju mógł iść na ustawowy urlop.
  6. Fundamentalne zasoby. Ustal z szefem pewne fundamentalne zasady i zasoby. Jeśli jego „pożar” nie narusza tych zasobów (czyli firma nie upadnie jak to nie zostanie zrobione, kluczowy klient nie odejdzie jak to nie zostanie zrobione, itp), to wymuś na nim zgodę, że te „pożary” nie będą obsługiwane w trybie pierwszeństwa i w nadgodzinach. Ale tutaj musisz być konsekwentny i nie może być ustępstw. Jak raz ustąpisz to przełożony będzie naginał dalej. Jak małe dziecko – ciągle próbuje na ile sobie może pozwolić.

A jak jesteś ambitny, to możesz zrobić coś jeszcze. Możesz wejść na stronę, gdzie będziesz mógł pobrać zupełnie za darmo, mój raport PDF pod tytułem „Bądź bardziej produktywnym i zmotywuj się do pracy w 15 sekund„. A ta strona jest >> tutaj <<. Wejdź i odbierz swój dokument już w kilka chwil!

Rafał Kozłowski
Możesz więcej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *