Praca w zespole szwankuje? Oto 7 sposobów, by była lepsza
29 stycznia 2018
Jak pojechać na świetne wakacje i nie zrujnować sobie budżetu. 6 zasad, które Ci to umożliwią
31 maja 2018

Oszczędzać czy zarabiać więcej? Która droga jest lepsza?

Większość ludzi chce mieć więcej pieniędzy. Są dwie opcje by to osiągnąć. Zarabiać więcej lub więcej oszczędzać. Która z opcji jest częściej wybierana, która lepsza i dlaczego?

Wbrew temu co by się mogło wydawać, odpowiedź na to pytanie wcale nie jest taka prosta. Kwestia jest taka, że większość ludzi potrzebuje lub chce pieniądze na godne życie. Czasem chcą pieniędzy na na coś więcej. Na wycieczkę życia, na większy dom, lepszy samochód albo po prostu po to, żeby się lepiej czuć, ponieważ je po prostu mają. Fajnie jest mieć takie życie, gdzie nie musisz myśleć o tym, jakie masz możliwości finansowe. Fajnie jest mieć takie życie albo chociaż taki miesiąc w roku, kiedy po prostu kupuje to, na co masz ochotę. Oczywiście w granicach rozsądku, gdyż nawet najbogatsi mają ograniczenia finansowe.

Duża część społeczeństwa, jeśli nie przeważająca większość pracuje u kogoś na etacie. Nie każdy przecież jest obrotny, nie każdy chce podjąć ryzyko i nie każdy ma zacięcie do takich rzeczy. Niestety dla takich osób, wynagrodzenie za pracę etatową jest wiele niższe niż to, które może być gdy się zaryzykuje i zacznie prowadzić firmę. Ale. Ryzyko. Jak już wspomniałem, nie każdy chce je podjąć. Jeśli jesteś osobą pracującą na umowie o pracę (lub podobnej, ale zasada taka sama), to ten artykuł jest stworzony dla Ciebie.

Oszczędzanie

Według Słownika Języka Polskiego, jedna z definicji tak określa ten proces: nie wykorzystywać czegoś od razu, zachowując część na później. I to jest tak naprawdę wszystko co powinno się o tym powiedzieć. Ale niestety nie jest tak łatwo. Życie kosztuje, jakieś drobne przyjemności też (bo między innymi po to pracujemy, żeby coś z życia też skorzystać). Nie wspomnę o wydatkach na dzieci. Na koniec miesiąca może być czasem problem z tym, żeby coś odłożyć. Zwłaszcza, jeśli nie zarabia się jak programista, lekarz albo pilot.

Zarabianie więcej

Skoro przy oszczędzaniu posłużyłem się SJP, to tutaj też nie może być inaczej. Jedna z definicji zarabiania tak to opisuje: otrzymać zapłatę za wykonaną pracę; też: osiągnąć zysk z transakcji handlowej. Sumarycznie wszystko sprowadza się do transakcji handlowej, gdyż zapłata za wykonaną pracę to inaczej: zapłata za poświęcony czas, umiejętności i zrobienie czegoś. Czyli po prostu inna forma tego samego. Dziś w Polsce (czyli 24 maja 2018 roku), niemal nie ma bezrobocia w kraju. A przynajmniej tak twierdzi Główny Urząd Statystyczny. Dlatego każdy kto chce, może zarobić pieniądze dzięki pracy. Nie będę tutaj poruszał wysokości wynagrodzenia, bo to jest inna kwestia, której dziś omawiać nie będę. Praca jest, wynagrodzenie za nią też.

Oszczędzanie czy zarabianie więcej, oto jest pytanie

Pamiętam jak jeszcze jakieś 8 lat temu mówiłem: nie mam zamiaru oszczędzać, po prostu będę zarabiał więcej. I skutecznie to realizowałem. Zarabiałem wtedy jakieś 4 tysiące zł na „rękę”. Dobra płaca, biorąc pod uwagę, że średnie wynagrodzenie wtedy było około 2200, 2300 zł na rękę. Tzn. to jest średnie jakie GUS podaje. Czyli realne średnie było niestety niższe.

Co kilka, kilkanaście miesięcy podnosiłem swoją stawkę. Uczyłem się, doszkalałem i szukałem nowych kontrahentów dla mojego zawodu (programista aplikacji) aby zarabiać więcej. I wiecznie mówiłem sobie, że na koniec miesiąca, jak mi coś zostanie, to oszczędzę. Tutaj były jakieś wyjazdy na narty, tutaj były jakieś imprezy, tutaj były jakieś spotkania ze znajomymi. I pieniądze się kończyły. Na koniec miesiąca już trzeba było ostrożnie z wydatkami, bo po prostu mogło „nie styknąć”. I każdego miesiąca miałem plan, że jak coś kasy zostanie, to odłożę. I za każdym razem było tak samo. Nie udawało się. Jeśli masz podobnie, to cieszę się, że tutaj trafiłeś, zaraz dowiesz się jak ja sobie z tym poradziłem. Mam nadzieję, że taka sama zmiana pomoże i Tobie, bo skuteczne zmiany to Twój klucz do lepszego zarządzania pieniędzmi.

Najpierw płać sobie

Dużo czasu zajęło mi nim zrozumiałem co to konkretnie znaczy. Po prostu nie mogłem tego ogarnąć i zrozumieć. Całe szczęście kiedyś poszedłem na jakieś szkolenie i ktoś to wyjaśnił wprost. Najpierw płać sobie, znaczy, że pierwszy przelew jaki robisz po otrzymaniu wynagrodzenia, to przelew na konto oszczędnościowe. W taki sposób na starcie ograniczasz sobie fundusze przez co będziesz nimi ostrożniej zarządzał. Nie będziesz tak chętnie wydawał pieniędzy na rzeczy, które dadzą Ci 15 minut zadowolenia, a później pojawi się pytanie „a na cholerę mi to w ogóle?”. Jest to tak banalnie proste, że aż genialne.

Możesz myśleć, że to bez sensu, bo przecież z konta oszczędnościowego możesz zawsze te pieniądze przelać z powrotem na konto główne i wydać. Możesz. Ale w większości banków taką operację przypłacisz utratą odsetek (lub ich części), a niektóre z banków pobiorą określoną opłatę za taką operację. Ma to na celu odwlec Cię od takiego działania. U mnie działało to dość dobrze dawno temu. Dziś po prostu nie lubię już uszczuplać mojego konta oszczędnościowego.

Zmiana by oszczędzać od razu jest taką zmianą, która daje efekty. Na początku jest ciężko jeśli nie jesteś przyzwyczajony do czegoś takiego. Ale da się. Wystarczy mniej więcej 3 razy wpłacić na konto oszczędnościowe, byś później miał już opory przed wyciągnięciem stamtąd pieniędzy.

Kręcić się wkoło

Dobra, oszczędzanie może mieć sens kiedy jest z czego. Bo z pustego to i Salomon nie naleje, prawda? Ale co mają zrobić te osoby, które zarabiają minimalną krajową i nie mają z czego oszczędzić? Po prostu spróbować z jakąś minimalną kwotą. Na przykład z kwotą 30, 50 zł. Nie jest to wiele i myślę, że się da oszczędzić. To równowartość 2, 3 paczek papierosów lub trochę alkoholu. Już słyszę tutaj ale oszczędzanie takich kwot nie ma sensu, bo zajmie milion lat nim się uzbiera większą kwotę. I tak, zgadzam się. To może tyle zająć. Ale nie o to chodzi. Chodzi o to, żeby rozpocząć proces. Bo zarządzanie pieniędzmi to proces ciągły, którego trzeba się nauczyć. I uwierz mi, że łatwiej jest oszczędzić 30 zł (czyli równowartość drobnostek), niż na przykład 10000 zł, gdzie można za to spełnić kilka marzeń.

Natomiast co zrobić, żeby zwiększyć tempo oszczędzania? Więcej oszczędzać. Ale czasem dojdzie się do takiego poziomu, że nie da się z wypłaty już nic więcej oszczędzić. I co wtedy? Wtedy zostaje zarabianie więcej. Czyli podwyżka w pracy, zmiana tejże pracy lub dodatkowe źródło dochodu. Na przykład dodatkowa praca na 1, 2 godziny dziennie.

Zawsze będziesz spotykać takie sytuacje, że musisz lub chcesz oszczędzić więcej, ale nie masz już z czego. W takich wypadkach zostaje zarabiać więcej. Czasem będzie się to wiązało z wydaniem oszczędności na jakiś kurs lub szkolenie, które da Ci nowe kwalifikacje lub dokonasz zakupu sprzętu, który da Ci większe zarobki.

Niezależnie od tego, ile by człowiek nie zarabiał, zawsze jest w stanie wydać wszystkie pieniądze. Serio. Znam osoby, które zarabiały miesięcznie po 100 000 w czasie kiedy ja zarabiałem 4000. I tydzień przed końcem miesiąca takie osoby pożyczały po 100, 200 zł, żeby „przewegetować” do kolejnego przelewu. Nie ma po prostu takiej ilości pieniędzy, która nie byłaby w stanie być wydana. To podobnie jak żartobliwe powiedzenie „tylko kobieta może zrobić z mężczyzny milionera… pod warunkiem, że był miliarderem” 😉 . Dlatego ważne jest, by oszczędzać.

To jak z tym w końcu jest?

Fortuny buduje się dwiema rzeczami – oszczędzaniem i zarabianiem więcej. Także musisz nauczyć się oszczędzania (to jest Twoja baza, która wbrew wszystkiemu nie jest taka trudna jak się wydaje). A następnie musisz nauczyć się zarabiania więcej. Dawno, dawno temu zarabiałem minimalną krajową (w 2004 roku było to 600 zł na rękę) i dziś wiem, że całą masę pieniędzy po prostu roztrwoniłem. Wtedy tego nie wiedziałem. Jakbym wiedział, to bym dużo szybciej osiągnął to, co osiągnąłem dziś. Jak? Po prostu miałbym pieniądze oszczędzone, które bym wydał na odpowiednie doszkalanie się, by móc zarabiać więcej.

Jak to już zrozumiesz, to zobaczysz, jak jedno zaczyna napędzać drugie.
Oszczędzasz więcej >> Zainwestuj w siebie >> Zarabiaj więcej >> Oszczędzaj więcej.
To jest pewien cykl, który po prostu musisz zrozumieć. A jak już zrozumiesz i będziesz ambitny, to bardzo prosto będzie Ci mieć nawet 50% więcej pieniędzy miesięcznie. Niestety większość ludzi dąży do tego, by tylko więcej zarabiać pomijając oszczędzanie. I potrafią finalnie skończyć z większymi długami niż na starcie, kiedy zarabiali mniej. To się nazywa inflacja wydatków i w innym poście o tym opowiem więcej.

Rafał Kozłowski
Możesz więcej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *