Przełożony działa w trybie pożaru i wszystko musi być na wczoraj albo przedwczoraj? 6 sposobów jak z tym walczyć
27 grudnia 2017
Praca w zespole szwankuje? Oto 7 sposobów, by była lepsza
29 stycznia 2018

Chcesz dobrze zrobić trening, ale wychodzi jak zawsze i marnujesz czas na siłowni? 7 punktów, które Cię przed tym uchronią

Wyjście na siłownię to nie spacer po udeptanej ścieżce w parku w centrum miasta. To wojna. To walka. To ciągły konflikt odnośnie tego co chcesz zrobić na siłowni, a tym na co masz czas i energię.

Ludzie jak idą na siłownię to po to, żeby rozruszać się, żeby poprawić swoją kondycję i zrobić coś dla siebie. Ale siłownia to nie tylko trening. To też cała otoczka. Czas, który poświęcasz na dotarcie na miejsce, na przebranie się w czasem zatłoczonej szatni. Wreszcie trening. A później jeszcze prysznic, szatnia i powrót do domu.

Doskonale wiem, jak trudne bywa wyjście na siłownię. Bo nawet moje treningi (nie jestem kulturystą i zapalonym uczestnikiem siłowni, ale minimum 2 razy w tygodniu tam witam), które są głównie po to, żeby utrzymywać moje ciało w jako takiej kondycji, zajmują mi około 2 godzin. Z czego sam trening wychodzi około godziny. Cała reszta czasu to otoczka – dojazdy, prysznic, szatnia.

Jak idziesz na siłownię, to tą otoczkę możesz trochę zredukować. Szybciej się wyprysznicować, jak jesteś kobietą to możesz zrobić tylko podstawowy makijaż, a nie tak zwany „full wypas”. Możesz też jechać lub iść na siłownię niejako przy okazji jazdy po zakupy albo kiedy załatwiasz coś innego. Wtedy ten czas Ci się zmniejszy w przeliczeniu na zadanie.

Ale czy chcesz czy nie chcesz, to masz wyjęte na siłownię minimum 1.5 godziny, przy treningu trwającym 1 godzinę. To dużo. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy ciągle musisz wybierać między tym na co masz ochotę, a tym co musisz.

Niestety obecne czasy nie sprawiają, że życie jest proste. Wręcz przeciwnie. Każdego dnia musisz dokonywać mnóstwa wyborów. Zarówno tych ważnych, jak i tych nie ważnych. I pewnie nie raz i nie dwa poświęciłeś wyjście na siłownię żeby zrobić w tym czasie coś innego. Mówiłeś pewnie „pójdę jutro zamiast dziś, nic się nie stanie”.

Jak musisz wybierać między tym co chcesz zrobić, a tym co musisz częściej niż raz dziennie, to nie niestety masz problem. Problem z takim ustawieniem swojego życia, żebyś miał czas zarówno na przyjemności jak i obowiązki. Na coś dla siebie i na to co niekoniecznie robisz dla swojej osoby. Ważne, żebyś zauważył, że taki problem dotyka nie tylko Ciebie, ale też i innych. I są metody i techniki, które mogą Ci pomóc w tym, aby tak nie było wcale lub żebyś to zredukował do minimum. Jak chcesz, to możesz już teraz skorzystać z takich technik. Wystarczy, że wejdziesz na >> tą stronę << i pobierzesz darmowy raport PDF, z którego dowiesz się jak być bardziej produktywnym i jak się zmotywować do pracy lub ćwiczeń na siłowni w czasie krótszym niż 15 sekund.

Tak samo, jak już uda Ci się trafić na siłownię, to ważne jest to, żebyś nie marnował tam czasu. Żeby wszystko było ułożone jak w zegarku szwajcarskim. Ale żeby tak się stało, musisz zauważyć gdzie Ci czas ucieka. A pewnie ucieka Ci go nie mało. Bo jak już wejdziesz to myślisz co dziś zrobisz. Którą partię ciała. A jak już wybierzesz to idziesz na odpowiednią część siłowni i okazuje się, że wszystkie maszyny i przyrządy są zajęte. Więc znów wybierasz. I tak tracisz czas.

A jak wybierzesz coś innego i już ćwiczysz, to pewnie nie raz i nie dwa miałeś tak, że Cię to nudziło. I zaczynałeś gadać ze znajomym albo przeglądać telefon. Opierałeś się o ścianę i Ci kolejne minuty uciekały. I nagle okazuje się, że z treningu, który miałeś zrobić przez godzinę, 30 minut nic nie robiłeś a drugie 30 minut robiłeś tą partię ciała, której nie masz ochoty.

Musisz zapanować nad takimi rzeczami, bo to marnuje Ci lwią część czasu! I dlatego tak łatwo potrafisz odpuścić swój trening na rzecz czegoś innego, bo to coś inne jest jak zawsze ważniejsze.

Pamiętaj, że każdą minutę swojego czasu możesz przeliczyć na pieniądze. Fizyczne złotówki, dolary albo euro. Nie ma znaczenia. Marnując czas, marnujesz swoje pieniądze. Chyba nie o to chodzi, żebyś za każde zmarnowane 30 minut czasu, brał banknot 10 zł i spuszczał w toalecie, prawda? Chodzi o to, żebyś miał więcej czasu i jednocześnie miał więcej pieniędzy.

Choćby na to, żeby nie odkładać siłowni na inny dzień, a jak już tam będziesz to zrobić to, po co przyszedłeś. Takie odkładanie to często gęsto problem. Problem, nad którym możesz zapanować jak będziesz wiedział jak się zmotywować do ćwiczeń. A tego możesz się dowiedzieć z mojego raportu PDF, który możesz pobrać >> stąd << zupełnie za darmo.

Dobra, a teraz najważniejsze. Jak nie marnować czasu na siłowni i jednocześnie mieć dobrze zrobiony trening?

  1. Rutyna. Ustal w jakie dni tygodnia idziesz na siłownię i zawsze spakuj sobie plecak dzień przed dniem treningowym. Trudniej będzie Ci znaleźć wymówkę, że coś jest ważniejsze jak już masz to zapisane na ten dzień i w dodatku masz już cały potrzebny sprzęt ze sobą. Poza tym będziesz chcieć być spójny sam ze sobą i jak powiesz, że coś zrobisz, to będziesz chcieć to zrobić.
  2. Ustal dzień przed treningiem jaką partię ciała będziesz ćwiczyć. Lepiej przecież zrobić krótki, intensywny trening tylko na tą partię niż siedzieć 2 godziny, zastanawiać się co zrobić i tak naprawdę nic nie mieć zrobionego dobrze.
  3. Nie marnuj czasu na przedłużający się prysznic. Po treningu jest przyjemnie się odświeżyć, ale żeby aż 20 minut?!
  4. Nie opierdzielaj się. Zrobisz serię, chwila na odpoczynek i następna seria. Pamiętaj, że inny użytkownicy siłowni mogą czekać aż skończysz, nie jesteś rodzynkiem i gwiazdą, na którą inni mają czekać.
  5. Ćwicz zgodnie z planem treningowym. Jak doskonale wiesz co masz zrobić, to nie tracisz czasu na zastanawianie się, co, jak gdzie i kiedy. Tutaj możesz skorzystać z usług trenera personalnego, takiego na przykład jak moja żona Karolina, który ułoży Ci plan i będzie monitować Twoje postępy.
  6. Miej alternatywy. Jak idziesz na siłkę, to nie jesteś tam przeważnie sam. Chcesz siąść na maszynę, ale ona zajęta. Nie czekaj więc aż ktoś skończy, tylko wskakuj na inną maszynę, która też będzie Ci ćwiczyć tą partię, którą masz na dziś.
  7. Ustal limit czasowy. Wrzuć sobie dodatkową presję i ustal, że na trening nie poświęcasz więcej niż X czasu. Będziesz dzięki temu robić krótsze przerwy między ćwiczeniami i seriami i dodatkowo bardziej się zmęczysz 🙂

Jak chcesz dodatkowo umieć zawsze i wszędzie się motywować do tego, żeby zacząć pracę lub trening i w dodatku być bardziej produktywnym, to zapraszam Cię do pobrania mojego darmowego dokumentu PDF, z którego dowiesz się takich rzeczy. A dokument ten możesz pobrać po przejściu na >> tą stronę <<.

Rafał Kozłowski
Możesz więcej!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *